Wizyta u lekarza

Był kiedyś na świecie facet. Nazywano Go Hipokratesem. Powszechnie uznawany przez historyków za jeżeli nie twórcę to zapewne za wybitną postać starożytnej medycyny. Jego zasługi na tym polu musiały być wybitne skoro absolwenci Wydziałów Lekarskich Akademii Medycznych składają przysięgę,przysięgę Hipokratesa.

Priorytetem dla Hipokratesa było:

– przy ocenie oznak chorobowych dokonywać badania całego organizmu a nie tylko danej jednostki chorobowej.

Niestety, współcześnie zasady Hipokratesa w zderzeniu z szarą rzeczywistością są dla pacjenta dodatkowo bolesne a niejednokrotnie tragiczno- groteskowe.

Zostałem -po miesięcznym oczekiwaniu-wezwany do „lekarza” urzędującego w ambulatorium Zakładu Karnego.

Wejść…usłyszałem głos z gabinetu. Wchodzę.mówię grzecznie : Dzień dobry.Cisza. Chociaż w gabinecie są cztery osoby.Widocznie taki nieznany dla mnie zwyczaj i ludzie sie tutaj nie witają. Stoję przed biurkiem. Nikt nie mówi abym usiadł choć krzesło mam przed sobą.Podczas całej wizyty będę poprostu stał. Wbity w fotel siedzi za biurkiem grubas w białym uniformie.

Mówią do Niego : Panie doktorze ……Chyba to pseudonim albowiem ten Pan tylko przez ten biały fartuch przypomina lekarza. Nie „bada” tylko mówi i na tym na razie poprzestaje. Może się przełamie?Siostro co to jest teraz, to.. ? I pokazuje paluchem w moja stronę…To? To jest …Pan Marek z celi 403.Doszło wtedy do mnie że jestem „rzeczą” a w związku z tym lekko nie będzie. Acha…oznajmił grubas. No i co tam jak się czujemy? zagadał do mnie. Wziąłem oddech i chcę odpowiedzieć: Boli mnie ….Jeszcze nie skończyłem , ba nawet nie zacząłem a już byłem sprowadzony na ziemię.. Boli? zapytał. No w pana wieku to musi boleć.Jakby nie bolało to by pan nie wiedział czy pan żyje czy nie. Czyli nie czułby pan już nic, a ty samym ponieważ stoi pan tutaj to znaczy ,że pan żyje.Czyli jest dobrze !!! Panie musi boleć bo jak widzę pan jeszcze żyje??!!!Jak inaczej miałoby być? Jak pan sobie to wyobraża? To jest takie banalnie proste.Boli żyje,nie boli nie żyje. Nad czym się tutaj rozwodzić? Ale…Ja chciałem jednak coś powiedzieć – ja mam przepukliny na kręgosłupie i….. Ile ma tych przepuklin? zapytał. Mam 4 przepukliny-powiedziałem licząc choćby na odrobinę współczucia . A Ja mam 6 .No i co z tego ??? Muszę pracować i nie zawracam nikomu głowy. Musi boleć Panie ….Musi. Przykladowo: Siostra Kazia ma 3 przepukliny. No i co z tego?

Czy to coś zmienia w Jej życiu?Pani Kaziu? spytal w kierunku malej blondynki

Panie doktorze…Zna Pan moje zdanie.Tutaj wszyscy są chorzy A tylko My zdrowi.

Oni /osadzeni/ chorują na wszystkie choroby A My nie możemy chorować bo to oni są chorzy a więc dla Nas już miejsca nie ma ..ha.ha…

Pani Kaziu dlatego lubię z Panią pracować.Zawsze coś śmiesznego usłyszę.

No to mierzymy jeszcze ciśnienie bo ma tutaj napisane,ze bierze tabletki na nadciśnienie.

Pani Kazia wykonuje „na mnie” pomiar: 165/105 Panie doktorze….Ile? 165/105. No to mamy „górną granicę normy”.jest w porządku.Dowiedzialem się że istnieje górną granica maksymalnej normy

Coś jeszcze ? Nie dziękuję powiedziałem.

Pomyślałem wtedy ,że oprócz Covidu mamy jeszcze w Polsce wysyp przepuklin skoro to takie powszechne zjawisko.Pani Kazia,Pan konowal,Ja …..sami przepuklinowcy a wiec jestem w miłym towarzystwie. Moze juz założyli „Towarzystwo Przepuklinowców” a Ja nic o tym nie wiem? Siostro co my mu dajemy???- spytał grubas. No tylko leki przeciwbólowe- odpowiedziała pani Kazia .Konował /nie można tego gościa lekarzem nazywać/ oburzyl się i krzyknął: Siostro !!!Przecież On się nam uzależni !!!! I co wtedy zrobimy? Ale ja już jestem od 20 lat uzależniony bo tyle czasu biorę silne leki przeciwbólowe – oznajmiłem szybko na wypadek gdyby znowu mi przerwał. Panie !!!! w Pana wieku to niebezpieczne a ja tutaj jestem żeby dbać o pana bezpieczeństwo zdrowotne.Uzależnienie w pana wieku??? To byłaby katastrofa.Ale….. ja nie daje rady egzystowac bez leków przeciwbólowych-bronilem się zażarcie. Nie panie Marku- znów mi przerwał. Ja wiem swoje !!! W pana wieku to po pierwsze musi boleć ale to już fachowo panu wcześniej wyjaśniłem .Po drugie damy panu Appap,Aspirynę i…. odwagi Panie Marku.Ból jest z człowiekiem od zawsze i pan tego nie zmieni.

Następnego dawajcie bo już późno- krzyknął do klawiszy.Koniec spektaklu jednego aktora.Koniec moich marzeń o środkach przeciwbólowych. Pozostały tylko złudzenia o opiece zdrowotnej. W tym miejscu złudzenia codziennie przeistaczaja się w urojenia a potem to juz wszystko akceptujesz.Pozostala pustka i zwątpienie. Przeciwbólowe środki byłem zmuszony sam sobie zorganizować.Kosztowalo to mnie dwa t-shiry.Tutaj leków przeciwbólowych jest w celach tyle ze moznaby uruchomić kilka aptek.Mozna dostać wszystko.Od Ketonalu po aspiryny i inne badziewia. Chcesz psychotropy to mówisz jakie, zamawiasz i masz.Targujesz cenę. Idziesz do łažni lub na spacer i dobijasz targu.Wracasz do celi i chowasz tabletki np w opakowaniu po słodziku.Handel kwitnie wszedzie jak za okupacji.Jest wszystko.Dosłownie. Nie kupisz tutaj tylko Logiki i Myślenia bo nie ma na ten towar zapotrzebowania. Sprzedałem już tutaj całą swoją garderobę.Nie mogę tylko wyjaśnić córce po co mi tutaj tyle ciuchów.

Tato …Po co Ci tyle ciuchów Kradną Ci te T-shirty? zapytala. Nie wie kochana ,ze Ojciec aby przezyc musi tutaj na stare lata handlowac.Nie próbuje Jej nawet tego wytłumaczyć bo nie zrozumie.Bo tego normalny czlowiek nie jest w stanie zrozumieć. Oglądają wszyscy taki cienki serial „Wiezienie” .Znalezli kilku dupków siedzą w tej celi przed kamerą i trują glupoty. Niech sie wypchaja z taką prawdą.

Pieprzenie pod publiczkę. Śmiać się czy płakać ?

Niech opowiedzą kawał o mydle.Niech powiedzą jak załatwiają dragi,alkohol.

Niech powiedzą co robią Szamaki i Gity aby panować w celi.

Niech powiedzą jak wyłudzają tabletki od lekarza poprzez symulację choroby . Potem sprzedają, handlują, wymieniają na szlugi,trzepaczki,cukier.

Niech opowiedzą o hierarchiach,zasadach celi i kosztach jakie ponosi osoba chcąca być Tam sobą. Niech powiedzą,że za wypiski można sie wykupić i mieć swobodę.ale tylko wtedy jak masz tzw”pomoc z zewnątrz”.Jeśli nie to jesteś zerem i grasz tak jak ci karzą.Wtedy uświadomiłem sobie jeszcze jedno: tutaj jestem tylko numerem na wykazie, niczym więcej.Moje słowa nikogo nie obchodzą albowiem są zbędne. I jak to powiedział ten konowal : Jestem rzeczą a rzecz można przenieść,wyrzucić a i tak nikt nie zauważy jej braku. No i co najważniejsze: rzecz nie mówi a tutaj to bardzo cenna zaleta.Mało mówisz jesteś lubiany przez klawiszy.Dużo gadasz,wnioskujesz …mają Cię na oku i jesteś pierwszy na liście do transportu. Moja dotychczasowa maksyma „Precz z głupotą” to zbyt delikatne określenie.”Odwal się głupoto” ode mnie i spiepszaj daleko .Prawda jest tutaj nikomu niepotrzebna!!!Ponadto „prawda” to określenie całkowicie tutaj nieznane i zbyteczne. Prawdą jest, że Ziemia nie jest plaska a i to mogłoby być Tutaj dyskusyjne.No bo kogo to tutaj obchodzi???Co dzisiaj jest na wyżerkę ? To jest tutaj „prawda” to jest ważne i prawdziwie. A na resztę wszyscy mają tutaj Wyjebane.